Świetnie zaprezentowali się nasi gracze rocznika 2011 na turnieju Mazowsze Cup zorganizowanym przez MUKS Basket Warszawa. Młodzi Skrzacy zajęli trzecie miejsce w tych zawodach. W małym finale pokonali Basket Stryków 103:54. W fazie grupowej jednym punktem ulegliśmy gospodarzom (66:67) i wygraliśmy z Energą Basketball Elbląg (110:36), MKS Batory Białystok (75:59) oraz AZS Skierniewice (72:61).
O turnieju i drużynie rocznika 2011 rozmawiamy z trenerem Arturem Budahianem – dyrektorem Akademii Koszykówki RKS Skra Warszawa.
Panie Trenerze, zakończyliście turniej MAZOWSZE CUP bardzo mocnym akcentem. 103:54 w meczu o 3 miejsce. Co najbardziej cieszy po takim turnieju?
– Najbardziej cieszy mnie nie sam wynik, ale sposób, w jaki drużyna do niego doszła. Chłopcy zaczynają rozumieć koszykówkę jako grę kontroli sytuacji, a nie chaosu. Coraz częściej widzą opcje, rozumieją decyzje i próbują świadomie wpływać na przebieg gry.
Bardzo często używa trener słowa „kontrola”. Co dokładnie ma Pan na myśli?
– W każdym epizodzie boiskowym istnieją różne opcje rozwoju sytuacji. Można działać przypadkowo i emocjonalnie albo świadomie kontrolować wydarzenia. My próbujemy uczyć chłopaków właśnie tego drugiego. Koszykówka na wyższym poziomie to nie tylko serce i walka, to również rozumienie gry, przewidywanie i techniczne przygotowanie do realizacji decyzji.
Czyli technika dalej pozostaje kluczowa?
– Oczywiście. Technicznie słabszy zawodnik jest ograniczony. Technicznie mocniejszy widzi więcej i może więcej kontrolować. Dlatego tak bardzo zależy mi na jakości treningu i na detalach. Czasami młody zawodnik chce wielkich rzeczy, ale jeszcze nie ma narzędzi technicznych do ich realizacji. I to jest normalne — pod warunkiem, że chce nad tym pracować.
W swoich wypowiedziach często mówi Pan też o uczciwości i systematyczności.
– Bo od tego wszystko się zaczyna. W Skrze Warszawa można mieć talent, można mieć potencjał, ale bez systematyczności bardzo trudno zbudować coś większego. My możemy przyjąć do klubu różnych ludzi, ale odpowiedzialność za rozwój zawodnika zaczynamy naprawdę czuć wtedy, kiedy widzimy: uczciwość, systematyczność, dbałość o zdrowie i szacunek do pracy.
A czego nauczył naszych trenerów i zawodników konkretnie ten turniej?
– Dał nam zarówno przyjemne, jak i niewygodne informacje. Te przyjemne pomagają wierzyć w siebie. Te trudniejsze zmuszają do wyjścia ze strefy komfortu. Ale właśnie tam zaczyna się rozwój.
Jak trener ocenia atmosferę w drużynie?
– Coraz bardziej podoba mi się fakt, że chłopcy zaczynają rozumieć wspólny cel. Widzą, że koszykówka to nie tylko punkty, ale wpływ na drużynę, odpowiedzialność i realizacja zadań. To ważny krok.
Na koniec — czego życzyć koszykarskiej Skrze Warszawa?
– Żebyśmy dalej byli systematyczni. Bo właśnie systematyczność najczęściej wygrywa z chaosem, emocjami i przypadkiem.
Rozmawiał JCK
Na zdjęciu trener Artur Budahian z zawodnikami RKS Skra Warszawa rocznika 2011 podczas turnieju MAZOWSZE CUP 2026.